Młode pokolenie odkrywa urok magnetofonów i kaset. Pożyczona nostalgia
Masowe słuchanie i nagrywanie muzyki na kasetach przypada na lata 80. W latach 90. kasety magnotofonowe już musiały rywalizować z płytami CD, a z rynku zupełnie wypchnęła je technika cyfrowa. A przynajmniej tak się wszystkim wydawało.
Jednak według danych Google Trends, zainteresowanie kasetami magnetofonowymi w Polsce wzrosło w ostatnich trzech miesiącach o 200 proc., a w ciągu ostatniego miesiąca aż o 5000 proc.!
Nostalgia lat 80. i 90. Przemysł filmowy pomaga kasetom magnetofonowym
Japońska firma Maxwell wznowiła produkcję kasety magnetofonowej UD-60U, która umożliwia nagranie 60 minut muzyki. Nowa wersja pojawiła się w dwóch kolorach: czarnym i czerwonym, i na razie można je kupić w Japonii. Cena jednej kasety wynosi około 23 zł, a za trzy sztuki trzeba zapłacić równowartość 68 zł.
W Stanach Zjednoczonych sprzedaż kaset wzrosła z 81 tys. sztuk w 2015 roku do 450 tys. w 2025 roku. To wciaż niewiele, ale trend jest coraz bardziej widoczny, także dzięki popkulturze, a zwłaszcza dzięki popularnym serialom i filmom inspirowanym latami 80. i 90., którew wiernie odtwarzają ówczesną rzeczywistość, w której nie może zabraknąć słuchania muzyki z kaset magnetofnowych – „Najlepsze lata”, „Bumblebee”, „Everything Sucks!” czy „Młody Sheldon”.
Pokolenie Z szuka kaset magnetofonowych. „Pożyczona nostalgia”
Nikogo już nie dziwi, że gwiazdy muzyki wydają albumy na winylach. Ale album „The Tortured Poets Department” wydany w 2024 roku przez Taylor Swift ukazał się także na kasecie magnetofonowej. Billie Eilish regularnie w taki sposób wydaje swoje albumy.
W Polsce Ralph Kamiński wydał swój drugi album zatytułowany „Młodość” na kasecie magnetofonowej. Polska tłocznia TAKT (która w latach 90. była gigantem produkcji kaset) oficjalnie przywróciła możliwość zamawiania i produkcji nowych taśm magnetofonowych dla niezależnych i dużych wydawców
Zainteresowanie kasetami najbardziej przejawia pokolenie Z, czyli osoby urodzone po 1995 roku, które z tym nośnikiem już nie miało wiele wspólnego. Według badania „Then is Now”, przeprowadzonego przez Vevo w USA, Wielkiej Brytanii i Australii, aż 65 proc. przedstawicieli tego pokolenia deklaruje, że odczuwa nostalgię za wydarzeniami kulturowymi sprzed swoich narodzin lub z okresu, którego nie pamięta, a 64 proc. przyznaje, że wpływa to na wybór muzyki, filmów i seriali. To zjawisko ma już swoją nazwę: „borrowed nostalgia”, czyli „pożyczona nostalgia”.